Samo szczęście: Julia I Marcelek
placz co 5 min..
Moj kochany synek Marcelek spal w poludnie chyba z 2.5 godziny wstal i placze co chwile, naprawde, jest taki marudny...brak mi sil,placze z byle powodu, czasami mam ochote krzyknac,ale sie powstrzymuje,moja cierpliwosc powoli sie konczy.Staram sie byc wyrozumiala, no bo wstal, za dlugo spal itp. ale ile mozna sluchac tego placzu, wzielam go na spacer, zle, bo on tam nie chce isc, idziemy w druga strone tam tez nie chce isc i placz, brak slow i sil .mam nadzieje ze mu szybko przejda takie okropne nastroje.
moze znacie jakies sposoby na takie zachowania?? 
Tagi
Brak.
Aktualna ocena:
Twoja ocena została zapisana.
Komentarze
juliamarcel
( 19:28:15, 09.07.2011 )
Moj Marcelek zawsze mowi 'asiam Cie mamusiu e cicialem na Ciebie ' to jest takie slodkie :-) ale co z tego jak za chwile znowu jest to samo.
Ach Ta Tosia
( 18:37:02, 09.07.2011 )
doskonale Cie rozumiem ... Antoninka też na okrągło robi mi takie akcje. Też nieraz mi ręce opadają i czekam z niecierpliwością aż wróci to moje grzeczne poukładane dzieciątko które nie mówi w chwilach złości : ankaaa jesteś brzydka !! tylko przytula się i mówi kocham Cie mamusiu ... mam nadzieję, że się doczekam w niedługim czasie :)
Dodaj komentarz
Twój nick:


Twój komentarz:


Podaj sumę dodawania 2+3:


Strona główna Księga gości moje najwieksze szczesciezawsze razem Licznik odwiedzin: 417786